Krakow
Wizyta Benedykta XVI
28 maja '2006
Mości Hrabio - donoszę .. byłem
Ja w niedzielę w Krakowie ... jakżem był mocno zatrwożony,
autobusa gdzieś na peryferiach porzucone - luda na ulicach nie uświadczysz - "marketa"
jak zapowietrzone - pusto na popasach przed nimi ... jadem ci Ja dalej, co rusz
to policjantów wiecej, zaś ludziska przy jakiesich opłotkach czegóś wypatrują.
W dawną ulicę Wolska ślepia wytrzeszczają - Ja zaś patrze same policjanty,
zakazy
czynią - ażem obaczył ... co to za przyczyna - niczym mustangi białe motycykle
się
ukazują - za nimi biała kolasa mechanicznemi ogierami ciągniana, za kolasa
tłumy
luda z calego Stołecznego Miasta Krakowa i zapewne zjednoczonej Unniji ...
tużem dopiero
pojał co miasto wymarłe sie zdało - przez Papieża Benektykta na Błoniach przy
ołtarzu
mszę świętą odprawianą - pobożnie swego ducha wiary oddawali.
Blonia po Mszy